
Początek roku to dla wielu przedsiębiorców i właścicieli nieruchomości czas porządkowania spraw podatkowych. Jednym z kluczowych obowiązków, o którym łatwo zapomnieć w natłoku innych rozliczeń, jest podatek od nieruchomości. Rok 2026 przynosi w tym zakresie kilka istotnych wyzwań: upływa termin składania deklaracji, w wielu gminach obowiązują maksymalne stawki podatku, a jednocześnie mija rok od wejścia w życie istotnej nowelizacji przepisów, której skutki dopiero zaczynają być widoczne w praktyce.
Deklaracja podatku od nieruchomości 2026 a ryzyko podatkowe dla przedsiębiorców – termin 31 stycznia
Dla osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych, w tym spółek kapitałowych i osobowych, termin złożenia deklaracji na podatek od nieruchomości za 2026 r. upływa 31 stycznia 2026 r. Do tego dnia podatnicy są zobowiązani do złożenia deklaracji i w konsekwencji do prawidłowego wykazania wszystkich gruntów, budynków i budowli podlegających opodatkowaniu.
Warto pamiętać, że deklaracja składana jest samodzielnie przez podatnika, bez oczekiwania na decyzję organu podatkowego. To na przedsiębiorcy spoczywa odpowiedzialność za prawidłowe ustalenie
- rodzaju posiadanych nieruchomości,
- powierzchni gruntów i budynków lub wartości budowli,
- kwalifikacji obiektów jako budynków, budowli albo gruntów,
- zastosowania właściwej stawki podatkowej.
Błędy w deklaracji mogą skutkować nie tylko koniecznością zapłaty zaległego podatku wraz z odsetkami, ale w skrajnych przypadkach również odpowiedzialnością karno-skarbową. Z kolei osoby fizyczne – właściciele mieszkań czy domów – nadal otrzymują decyzje ustalające wysokość podatku, jednak także w ich przypadku warto zweryfikować, czy dane przyjęte przez gminę są prawidłowe.
Maksymalne stawki podatku od nieruchomości 2026 – coraz częstszy standard w gminach
Jednym z najbardziej odczuwalnych aspektów podatku od nieruchomości są stawki podatkowe. Co roku ulegają one waloryzacji, a następnie są ustalane przez rady gmin w drodze uchwał. W praktyce od kilku lat można zaobserwować wyraźny trend – wiele samorządów decyduje się na przyjmowanie stawek na poziomie maksymalnym.
W 2026 r. stawki maksymalne wynoszą m.in.:
| Rodzaj | Stawka |
|---|---|
| Powierzchnia użytkowa budynków mieszkalnych | 1,25 zł / 1 m² |
| Powierzchnia użytkowa budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, w tym biur, magazynów, hal czy sklepów | 35,53 zł / 1 m² |
| Grunty związane z działalnością gospodarczą | 1,45 zł / 1 m² |
Choć wzrost stawek dla pojedynczego lokalu mieszkalnego może wydawać się niewielki, w przypadku większych obiektów komercyjnych oznacza on istotne zwiększenie rocznego obciążenia podatkowego. Dla firm posiadających duże powierzchnie biurowe, centra logistyczne czy zakłady produkcyjne, różnica liczona jest często w tysiącach, a nawet dziesiątkach tysięcy złotych rocznie.
Z perspektywy przedsiębiorców szczególnie istotne jest to, że podatek od nieruchomości jest kosztem stałym, niezależnym od osiąganego wyniku finansowego. Tym samym jego wzrost bezpośrednio wpływa na marżę i opłacalność prowadzonej działalności.
Kontenery a podatek od nieruchomości – sprzeczne interpretacje po nowelizacji przepisów
Od 1 stycznia 2025 r. obowiązują nowe regulacje dotyczące podatku od nieruchomości. Wprowadziły one autonomiczne definicje budynku i budowli oraz zmieniły sposób kwalifikowania wielu obiektów. Jednym z kluczowych pojęć stał się „trwały związek z gruntem”, który w wielu przypadkach decyduje o tym, czy dany obiekt podlega opodatkowaniu.
Z perspektywy praktyki doradczej, obejmującej sporządzanie deklaracji podatku od nieruchomości oraz bieżące doradztwo dla przedsiębiorców w zakresie podatku od nieruchomości i projektów inwestycyjnych, można zaobserwować, że po roku obowiązywania nowych przepisów interpretacja definicji budynku i budowli pozostaje niejednolita, co istotnie zwiększa ryzyko podatkowe w działalności gospodarczej.
W praktyce oznacza to, że ten sam typ obiektu w jednej gminie może zostać uznany za podlegający opodatkowaniu, a w innej – nie. Dla podatników rodzi to istotne ryzyko sporów z organami podatkowymi, zwłaszcza przy większych inwestycjach infrastrukturalnych lub przemysłowych.
Dobrym przykładem skali niepewności w podatku od nieruchomości są rozbieżne interpretacje wydane w 2025 r. przez organy dwóch dużych miast, dotyczące opodatkowania kontenerów wykorzystywanych w działalności gospodarczej. Co istotne, rozstrzygnięcia te zapadły w bardzo zbliżonych stanach faktycznych, a mimo to prowadzą do całkowicie odmiennych skutków podatkowych.
W jednym z przypadków organ podatkowy (Prezydent Miasta Rzeszowa w interpretacji indywidualnej z dnia 6 lutego 2025 r., sygn. FN-310.1.2025) uznał, że kontenery mobilne wykorzystywane jako zaplecze biurowe lub socjalne, ustawione na bloczkach betonowych lub kostce brukowej i podłączone do mediów, należy traktować jak obiekty podlegające podatkowi od nieruchomości. Kluczowe znaczenie przypisano temu, że kontenery były faktycznie użytkowane w sposób ciągły, a ich funkcjonowanie było trwale powiązane z prowadzoną działalnością gospodarczą. W ocenie organu taki sposób posadowienia i użytkowania uzasadniał objęcie ich opodatkowaniem, mimo że technicznie możliwe było ich przemieszczenie.
Z kolei w innym rozstrzygnięciu, wydanym kilka miesięcy później przez organ podatkowy innego miasta (Prezydent Miasta Gliwice w interpretacji indywidualnej z dnia 13 sierpnia 2025 r., sygn. PO.310.2.2025), przyjęto podejście diametralnie odmienne. W tej sprawie uznano, że kontenery o charakterze mobilnym, które nie są trwale związane z gruntem, nie powinny być objęte podatkiem od nieruchomości, nawet jeżeli zostały czasowo podłączone do infrastruktury technicznej. Organ podkreślił, że decydujące znaczenie ma możliwość relatywnie szybkiego demontażu i przeniesienia kontenerów bez ingerencji w grunt, a nie sam fakt ich wykorzystywania w działalności gospodarczej.
Zestawienie tych dwóch interpretacji pokazuje, że obecnie to samo rozwiązanie techniczne może być różnie oceniane przez organy podatkowe, w zależności od przyjętej wykładni pojęcia trwałego związku z gruntem. Dla przedsiębiorców oznacza to realne ryzyko – w jednej gminie kontenery mogą generować znaczne obciążenia podatkowe, podczas gdy w innej pozostają całkowicie poza zakresem opodatkowania.

W praktyce brak jednolitego podejścia sprawia, że podatnicy nie mogą opierać się wyłącznie na ogólnych założeniach co do „mobilnego” charakteru kontenerów. Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy, a rozbieżności interpretacyjne dodatkowo wzmacniają potrzebę ostrożnego podejścia do deklarowania tego typu obiektów w podatku od nieruchomości.
Pierwsze niekorzystne wyroki – instalacje produkcyjne pod lupą sądów
Bieżące analizy orzecznictwa sądów administracyjnych w zakresie podatku od nieruchomości pokazują, że po nowelizacji przepisów ryzyko podatkowe w działalności gospodarczej coraz częściej dotyczy nie tylko kontenerów, ale również instalacji technologicznych i produkcyjnych, które mogą zostać zakwalifikowane jako budowle podlegające opodatkowaniu. Szczególne zainteresowanie wzbudził wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 25 listopada 2025 r. (sygn. akt I SA/Rz 380/25), który dla wielu przedsiębiorców stanowi niepokojący sygnał co do kierunku interpretacji nowych definicji.
Sprawa dotyczyła instalacji chłodniczej wykorzystywanej w zakładzie produkcyjnym. Kluczowym elementem sporu był skraplacz natryskowo-wyparny, zamontowany na dachu hali produkcyjnej na odrębnej konstrukcji wsporczej i połączony z instalacją technologiczną. Podatnik argumentował, że urządzenie to stanowi integralny element budynku, ponieważ jego funkcjonowanie jest niezbędne do zapewnienia odpowiednich warunków produkcji. W konsekwencji instalacja – jako element umożliwiający użytkowanie obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem – nie powinna być odrębnie opodatkowana jako budowla.
Organ interpretacyjny zajął jednak stanowisko przeciwne, uznając, że sporny skraplacz nie jest elementem budynku, lecz odrębnym urządzeniem budowlanym, podlegającym opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. Decydujące znaczenie przypisano temu, że urządzenie znajduje się poza bryłą budynku, posiada własną konstrukcję nośną i – mimo powiązania funkcjonalnego z produkcją – nie stanowi podstawowej instalacji warunkującej istnienie budynku jako takiego.
Sąd administracyjny podzielił argumentację organu podatkowego. W uzasadnieniu wskazano, że sam fakt, iż dana instalacja jest istotna dla procesu produkcyjnego, nie przesądza automatycznie o jej kwalifikacji jako elementu budynku. Sąd zwrócił uwagę, że zakład produkcyjny został oddany do użytkowania i funkcjonował jeszcze przed montażem spornego urządzenia, co oznacza, że budynek posiadał już instalacje umożliwiające jego użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem. W ocenie sądu, instalacje zapewniające możliwość użytkowania budynku należy rozumieć wąsko – jako podstawowe systemy obsługujące obiekt, a nie wszystkie urządzenia technologiczne związane z profilem prowadzonej działalności.
Choć na pełną ocenę znaczenia tego wyroku należy poczekać do utrwalenia linii orzeczniczej, już dziś widać, że może on otwierać drogę do szerszego opodatkowania instalacji przemysłowych i technologicznych, które dotychczas nie były traktowane jako odrębne przedmioty opodatkowania. Dla przedsiębiorców oznacza to potencjalny wzrost podstawy opodatkowania podatkiem od nieruchomości oraz konieczność ponownej analizy posiadanych instalacji pod kątem ich kwalifikacji podatkowej.
Podatek od nieruchomości 2026 a rentowność inwestycji – dlaczego ma to dziś kluczowe znaczenie?
W 2026 r. podatek od nieruchomości nabiera szczególnego znaczenia z punktu widzenia rentowności inwestycji w nieruchomości. Co do zasady, największe miasta w Polsce – w tym stolice województw oraz główne ośrodki biznesowe – zdecydowały się na zastosowanie maksymalnych stawek podatku od nieruchomości, co bezpośrednio przekłada się na wzrost kosztów stałych po stronie właścicieli i użytkowników nieruchomości. Dotyczy to w szczególności budynków związanych z działalnością gospodarczą, takich jak biura, magazyny, hale produkcyjne czy obiekty handlowe. W praktyce oznacza to, że podatek od nieruchomości w 2026 r. może istotnie obniżać marżę operacyjną projektów komercyjnych oraz wpływać na opłacalność inwestycji długoterminowych. Wzrost stawek, połączony z nowymi zasadami kwalifikowania obiektów po nowelizacji przepisów, sprawia, że przegląd rozliczeń podatku od nieruchomości staje się jednym z kluczowych elementów zarządzania kosztami inwestycji i coraz częściej decyduje o realnym wyniku finansowym przedsięwzięcia.
Podsumowanie
Rok 2026 to kolejny okres, w którym podatek od nieruchomości nabiera szczególnego znaczenia. Wysokie stawki, niejednoznaczne przepisy po nowelizacji oraz rosnące koszty prowadzenia działalności sprawiają, że temat ten powinien znaleźć się wysoko na liście priorytetów każdego przedsiębiorcy posiadającego nieruchomości.
Terminowe złożenie deklaracji, prawidłowa kwalifikacja obiektów oraz świadome zarządzanie obciążeniami podatkowymi to nie tylko kwestia zgodności z przepisami, ale również element strategii finansowej i inwestycyjnej.
Eksperckie wsparcie w podatku od nieruchomości – Filip Kaplita
W praktyce podatek od nieruchomości 2026 generuje dla przedsiębiorców i inwestorów konkretne ryzyka, które bez specjalistycznego wsparcia mogą prowadzić do istotnych strat finansowych. Doradztwo koncentruje się na eliminowaniu tych zagrożeń, w szczególności poprzez:
Dzięki połączeniu bieżącej analizy przepisów, orzecznictwa sądów administracyjnych oraz praktyki doradczej, wsparcie kancelarii pozwala klientom podejmować decyzje podatkowe w sposób świadomy, bezpieczny i przewidywalny.




W czym możemy pomóc?