W myśl art. 62 ust. 1 pkt 4 PZP Zamawiający może udzielić zamówienia w trybie negocjacji bez ogłoszenia, jeżeli ze względu na pilną potrzebę udzielenia zamówienia niewynikającą z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, której wcześniej nie można było przewidzieć, nie można zachować terminów określonych dla przetargu nieograniczonego, przetargu ograniczonego lub negocjacji z ogłoszeniem. Zamawiający, powołując się na powyższą przesłankę powinien wykazać, że mimo zachowania należytej staranności nie mógł obiektywnie przewidzieć wystąpienia wyjątkowej sytuacji, powodującej konieczność pilnej realizacji zamówienia. Dodatkową przesłanką udzielenia zamówienia w trybie negocjacji bez ogłoszenia jest obiektywna niemożność zachowania terminów określonych dla trybów konkurencyjnych.W jednym z niedawnych postępowań prowadzonych przez GDDKiA w przedmiocie kontynuacji robót związanych z budową autostrady jeden z wykonawców zarzucił zamawiającemu, że ten skorzystał z trybu negocjacji bez ogłoszenia w sposób niedozwolony (por. wyrok z dnia 31 maja 2019 r., sygn. akt: KIO 904/19). Zamawiający uzasadniając wszczęcie postępowania w tym trybie wskazał bowiem, że pilna potrzeba udzielenia zamówienia była spowodowana nienależytym i nieterminowym wykonaniem zobowiązań przez wykonawcę w związku z realizacją poprzedniego kontraktu, które to okoliczności legły u podstaw odstąpienia przez zamawiającego od realizacji umowy. Odwołujący argumentował natomiast, że odstąpienie od umowy nie stanowi okoliczności, której nie można było przewidzieć. Ponadto podnosił, że roboty zlecone w ramach nowego zamówienia nie mają charakteru pilnego, bowiem nie są to prace zabezpieczające.Rozpoznając sprawę Izba przyjęła jednak, że pilny charakter może dotyczyć choćby takich aspektów jak konieczność zapobiegnięcia szkodzie w majątku (zakończenia robót w celu uniknięcia degradacji wykonanych obiektów i elementów), ochrony zdrowia i życia, bezpieczeństwa ruchu drogowego czy nawet samych aspektów ekonomicznych w postaci ograniczenia dodatkowych kosztów.W zakresie przesłanki dotyczącej braku możliwości przewidzenia przyczyn pilnego udzielenia zamówienia, skład orzekający wskazał, że nie można utożsamiać wyjątkowej sytuacji ze zdarzeniami, których wystąpienie jest nieprawdopodobne lub wręcz niemożliwe, lecz z takimi, które strony działając zgodnie z przyjętym miernikiem staranności w obrocie nie mogą zakładać i nie mogą planować. W tym zakresie KIO wskazała, że „(…) nikt, podpisując umowę w dobrej wierze (tym bardziej, zamawiający przeprowadzający postępowanie, którego wynikiem jest zawarcie umowy o udzielenie zamówienia publicznego), nie zakłada, że trzeba będzie od umowy odstąpić. Uwzględnia się taką możliwość w umowie, niemniej jednak nie oznacza to, że się przewiduje jej wystąpienie.” W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że zakładanie z góry, że dojdzie do odstąpienia od umowy z winy wykonawcy podważa sens udzielenia zamówienia i poddaje w wątpliwość rzetelność weryfikacji wykonawców na etapie oceny spełnienia przez nich warunków udziału w postępowaniu.