Początkiem inwestycji jest paradoksalnie… brak pieniędzy. Bo przedsiębiorca zaczyna od niczego, pustej kartki, szczerego pola, idei, chęci zrobienia czegoś wielkiego. Jak w cytacie z „Ziemi Obiecanej” Reymonta:

Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic – To razem mamy w sam raz tyle, żeby założyć fabrykę.

Skąd polscy przedsiębiorcy pozyskują pieniądze na inwestycje?

Dane PARP pokazują, że polscy przedsiębiorcy finansują inwestycje głównie z własnych środków. Bez względu na wielkość firmy środki własne stanowią 67 – 75% nakładów. Co piąta inwestycja jest finansowana ze źródeł zewnętrznych, głównie z kredytów i pożyczek krajowych. Z pozostałej puli około 6% przypada na źródła zagraniczne, a około 9% to pozostałe formy finansowania. Szkoda, że ta ostatnia kategoria jest tak niedoceniana przez przedsiębiorców. W tej puli znajdziemy niestandardowe, ale ciekawe i warte rozważenia formy wsparcia inwestycji.

Finansowanie własne: zysk i amortyzacja

Najbardziej naturalny i intuicyjny sposób – z zysku. Co możemy zrobić, żeby pomnażać zysk? Zwiększać przychody. Ale im większy przychód, tym więcej zapłacimy państwu w podatkach. Aby zatrzymać wypływ części gotówki z firmy, możemy zwiększyć koszty. Istnieje taki koszt, który nie wiąże się z wydatkiem pieniężnym: amortyzacja. To tak, jakbyśmy wydawali pieniądze, faktycznie ich nie wydając.

Jest to oczywiście uproszczenie, bo żeby pojawiła się amortyzacja, to najpierw trzeba wydać środki pieniężne na zakup majątku, który będzie później amortyzowany. Niemniej jednak amortyzacja jest specyficznym kosztem i dzięki niej zostaje nam więcej gotówki, którą można wykorzystać na kolejne inwestycje. Takie źródło finansowania ma jedną podstawową zaletę: jest relatywnie tanie i nikt nie każe nam za nie płacić odsetek czy prowizji.

Inwestor zewnętrzny: akcje czy obligacje?

Przy braku własnych środków firmy szukają inwestora, który zapewni im dodatkowe środki na rozwój lub sfinansuje inwestycję. Gdzie szukać ludzi dysponujących wolnym kapitałem? Najprościej korzystając z wyspecjalizowanej instytucji, jaką jest giełda. Tam spotkamy profesjonalnych inwestorów lub też wystawimy akcje w publicznej ofercie, dostępnej dla każdego. To rozwiązanie jest jednak obarczone kilkoma wadami:

  • Firma powinna posiadać silną pozycję na rynku lub/ i mieć atrakcyjny dla inwestorów produkt,
  • Jest zarezerwowana dla firm o odpowiedniej formie prawnej,
  • Jest to kosztowna metoda pozyskiwania kapitału.

W przypadku emisji obligacji, firma sama decyduje, jakie będą warunki odkupu obligacji. Nie ma opłat związanych z giełdą jak przy akcjach. Liczy się wiarygodność, dobra reputacja firmy i stabilna sytuacja finansowa. Sam proces emisji obligacji jest czasochłonny i wymaga sporych nakładów pieniężnych oraz zaangażowania wyspecjalizowanych instytucji finansowych.

Anioł biznesu wesprze inwestycję

Wbrew nazwie nie chodzi tutaj o duchowe wsparcie i wiarę w siły nadprzyrodzone. Anioł biznesu to zazwyczaj przedsiębiorca, który odniósł sukces w swojej branży i chce się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi.  W zamian za wniesiony kapitał oraz kontakty anioł biznesu otrzymuje pakiet udziałów w przedsięwzięciu.

Na taką formę wsparcia mogą liczyć przede wszystkim młode firmy (start-up’y), które nie są w stanie otrzymać wsparcia finansowego ze strony banku ze względu na brak historii i niechęć tych instytucji do projektów innowacyjnych, z którymi wiąże się wysokie ryzyko. Z pomocy prywatnych inwestorów korzystały firmy takie jak Amazon, Google czy Apple.

Dotacja na inwestycję

To jedna z bardziej pożądanych form finansowania inwestycji. Najbardziej popularne są te, które przedsiębiorcy uzyskują w ramach funduszy europejskich. Nie jest to jedyne źródło. Możliwości jest bardzo dużo, kluczowe jest znalezienie instytucji, która może udzielić takiego wsparcia. Najczęściej dotacja przyznawana na:

  • projekty badawcze o kluczowym znaczeniu dla gospodarki,
  • otwarcie działalności, szczególnie w celu aktywizacji przedsiębiorczości,
  • rozwiązania ekologiczne,
  • projekty cyfryzacyjne,
  • szkolenia i podnoszenie kwalifikacji pracowników,
  • rozpoczęcie działalności poza granicami.

O bezzwrotnym zastrzyku pieniędzy marzy każdy przedsiębiorca. Jednak takie rozwiązanie obarczone jest wieloma ograniczeniami i skomplikowaną procedurą biurokratyczną.

Jest to forma finansowania, która sprawdzi się w projektach uporządkowanych i obarczonych niskim ryzykiem porażki.

Kiedy opłaca się leasing?

Przede wszystkim wówczas, kiedy nie chcemy od razu wydawać gotówki na zakup samochodu, linii technologicznej lub innego sprzętu. Ta forma finansowania w ostatnich latach zyskała na popularności. Argumenty, jakie przemawiają za leasingiem to:

  • szeroka oferta finansowania nie tylko dla samochodów, ale również sprzętu IT czy maszyn niezbędnych do pracy,
  • relatywnie szybka i prosta procedura przyznawania leasingu, można ją przeprowadzić coraz częściej online,
  • można go otrzymać nie tylko od banku, ale od firmy specjalizującej się w finansowaniu zakupu maszyn i urządzeń z danej branży,
  • nie tylko finansuje, ale również obejmuje usługi dodatkowe lub powiązane z przedmiotem leasingu jak np. ubezpieczenie,
  • rozłożenie rat leasingu na spłaty miesięczne,
  • możliwość wliczenia wydatków eksploatacyjnych do kosztów uzyskania przychodu.

Jak każda zewnętrzna forma finansowania, leasing jest obarczony dodatkowymi opłatami i prowizjami wynikającymi z umowy. Nie jest więc darmowym źródłem pozyskania dodatkowej gotówki w firmie. Może jednak, dzięki rozłożeniu płatności na długi okres, pomóc w finansowaniu inwestycji.

Co wybrać?

Wybór zależy od charakteru i wielkości przedsięwzięcia. Liczy się pozycja firmy na rynku oraz jej reputacja. Oprócz tego potrzebna jest konsekwencja i wytrwałość w zdobywaniu środków finansowych, gdyż walka jest czasochłonna i trudna. Nie wszystkie projekty uda się zrealizować, niektóre zostaną odrzucone. I dobrze. Bo lepiej zrezygnować z czegoś, co nie da spodziewanego efektu:

Ty pamiętaj, że my mamy prowadzić nie romans, nie małżeństwo, tylko interes.

To znowu cytat z „Ziemi obiecanej” Władysława Reymonta. Pamiętajmy, że cokolwiek wybierzemy, istotą działania firmy jest zawsze chłodna kalkulacja, czy warto zaangażować środki w inwestycję, czy też nie, uwzględniając spodziewane korzyści i ponoszone ryzyko.

drukuj